Recenzja - Bielenda fresh juice


Sięgnięcie dna w kosmetyku to najlepsza okazja do napisania o nim recenzji. Gorzej jak po zużyciu całego produktu nadal nie wiemy co o nim sądzić. Wtedy zawsze pomaga mi lista wad i zalet. To co, zrobimy taką?

Bielenda, fresh juice, rozświetlający żel micelarny do mycia twarzy z bioaktywną wodą cytrynową

Produkt zapakowany jest w ładne opakowanie z orzeźwiającą grafiką. Jest w stylu bielendy, ale raczej nie przypomina niczego co już wypuścili. Kosmetyk posiada pompkę, która znacznie ułatwia dozowanie. Warto też wspomnieć o zapachu, w którym łatwo można wyczuć ananasa.
Żel Micelarny do mycia twarzy z Bioaktywną wodą cytrusową zawiera rozświetlający sok z ananasa, regenerujący Kwas Laktobionowy oraz oczyszczające Micele Produkt przeznaczony do mycia i pielęgnacji skóry pozbawionej blasku. Rozświetlający żel micelarny z bioaktywną wodą cytrusową, otrzymywaną z owoców śródziemnomorskich, to produkt w formie lekkiego żelu, wzbogaconego o micele, przeznaczony do codziennego mycia i oczyszczania twarzy. Żel oczyszcza i odświeża skórę, jednocześnie wspiera rozświetla cerę. Jego działanie gwarantuje formuła łącząca w sobie składniki aktywne i substancje myjące: Bioaktywną wodę cytrusową – wykazującą działanie antyoksydacyjne i wspierającą witalność komórek skóry, Sok z ananasa – który redukuje przebarwienia, nadając skórze promienny wygląd, Kwas laktobionowy – składnik regenerujący, rozjaśniający przebarwienia i wspomagający procesy odnowy naskórka, Micele – które wychwytują i doskonale usuwają makijaż, sebum i wszelkie zanieczyszczenia ze środowiska (w tym pyły zawieszone oraz metale ciężkie). Żel micelarny to idealny sposób na poranne odświeżenie skóry i wieczorne jej oczyszczenie.
Co do działania, jak zawsze chcę porównać moje odczucia z zapewnieniami producenta. Zgadzam się, że jest to żelowa formuła, ale raczej nie jest lekka. Używając tylko palców i wody (bez myjki) dość ciężko się go rozprowadza i zmywa. Z jakimkolwiek akcesorium do mycia twarzy idzie to dużo sprawniej. Kosmetyk dokładnie zmywa makijaż, oczyszcza i odświeża. Co więcej gdy już zmyjemy żel, otrzymujemy miękką, gładką i pięknie rozświetloną skórę. Nie pozostaje też na niej żaden film. Nie mam przebarwień, więc nie jestem w stanie określić, czy produkt Bielendy pomaga je zredukować. Co do wydajności, to korzystałam z niego jakieś dwa miesiące.

Jak widzicie producent w swoim opisie powołuje się na wiele dobroczynnych składników produktu, więc sprawdźmy ten skład.
 Aqua, Citrus Limon Fruit Extract, Glycerin, Acrylates Copolymer, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Cocoyl Alaninate, Ananas Sativus Fruit Juice, Cocamidopropyl Betaine, Panthenol, Lactobionic Acid, Polysorbate 20, Potassium Hydroxide, Disodium EDTA, Aminomethyl Propanol,  Sodium Chloride, Methylchloroisothizaolinone, Methylisothiazolinone, Potassium Sorbate,  Parfum, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Cl 19140, Cl 42090
Na zielono zaznaczyłam "dobre" składniki, na szare te które wpływają na trwałość i konsystencję, a na czerwono te wysoko alergenne i co do których istnieją wątpliwości czy powinny być w kosmetykach. Jako że nie jestem wykwalifikowanym kosmetologiem, korzystałam z zasobów internetu. Jeśli w czymś nie mam racji, proszę o poprawienie mnie. Nie mniej jednak jestem w szoku, jak wiele składników tego kosmetyku może spowodować alergie. U mnie nie wystąpiły żadne nieporządane efekty, ale warto zwrócić uwagę na ryzyko ich wystąpienia.




Plusy:
- wygląd opakowania
- pompka
- zapach (jest ładny, ale patrząc na to jak bardzo alergenne są substancje zapachowe zrezygnowałabym z nich)
- efekty na skórze

Minusy:
- konsystencja (średnio odpowiadają mi gęste, żelowe konsystencje, które trudno zmyć. Jeśli chodzi o żele to wolę takie z peelingiem, bo dużo łatwiej i przyjemniej się rozprowadzają oraz zmywają)


Podsumowując, to nie jest zły produkt. Użytkowanie jest okej, oraz efekty jak najbardziej mi się podobają. Wszystko jest kwestią indywidualnych upodobań do konsystencji. Jeśli lubisz gęste żele, to jest coś dla Ciebie. Kosmetyk Bielendy nie wyląduje w moich ulubieńcach, ale na pewno będę go miło wspominać.


Wiem, że ta seria jest ostatnio dość popularna. Skusiłyście się na coś? Jak Wasze wrażenia?

37 komentarzy:

  1. Raczej nie wypróbuję 😉 Sporo ma w składzie tych "złych" składników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż jestem w szoku, nie spodziewałam się tylu słabych składników :O

      Usuń
  2. Mnie mega kusi ten produkt :) chociaz ze wzgledu na niezbyt dobry sklad waham sie przed ta decyzja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam go w planach, ale ta konsystencja nie moja, więc pewnie skuszę się na płyn micelarny :) Ja jeszcze na nic z tej serii się nie skusiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa esencji, bo z płynami micelarnymi nie eksperymentuje, mam jeden od lat :)

      Usuń
  4. Nie miałam jeszcze okazji sięgnąć po jakikolwiek kosmetyk z tej serii, ale nie ukrywam, że mam chęć po coś sięgnąć i sprawdzić..No wiesz, taka babska ciekawość :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama jak niejednokretnie wspominałam już dawno odstawiłam żele na rzecz mydełek, więc akurat żel kusi mnie rednio. Choooociaż rozważałam zakup na promo w R. Kupiłam jednak ostatecznie esencję i płyn - zobaczymy jak się sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Esencji jestem bardzo ciekawa. Właśnie myślę o zakupie mydła, choć teraz trafiłam z ciekawym żelem :)

      Usuń
  6. Lubię kosmetyki tej marki, ale tego nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tymi potencjalnymi alergenami to jest ogólnie trochę rozdmuchana sprawa, bo to w naturze jest najwięcej alergenów. Coś o tym wie moja siostra, ją uczula mnóstwo owoców, warzyw, nie może ich jeść ani pić (bo ma potem kaszel i katar), a także używać w kosmetykach, bo robią się jej czerwone swędzące liszaje... ale o tym się głośno nie mówi, ba, np. Sylveco reklamuje swoje kosmetyki jako hypoalergiczne, gdzie dla silnych alergików są jak tykające bomby?!

    Co do samego kosmetyku mnie ten żel nie zainteresował, bo miałam kilka żeli do mycia twarzy od Bielendy i zwykle były średnie, ale fajnie, że ty widzisz efekty. Ja skusiłam się na płyn micelarny i esencję z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla wielu osób to ważna informacja. Alergie skórne to plaga w dzisiejszych czasach, niestety. Sama się zmagam z oddziaływaniem słońca.Nawet filtry nie działają. W sumie to masz racje, ich żele jeszcze mnie w stu procentach nie powaliły :)

      Usuń
  8. Lubię takie zapachy w kosmetykach. Jednak jakoś ten żel mnie nie porwał... niemniej jednak wygląda ślicznie:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurcze zaskoczyłaś mnie tym składem, w sumie to tak pół na pół wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi ciekawie! ;) w sam raz na upalne dni ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. No ja właśnie alergiczką jestem, więc dobrze, że o tych wszystkich składnikach napisałaś :/
    Uwielbiam produkty Bielendy, ale na ten jednak niestety nie skuszę się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem alergikiem i dość często mam reakcje skórne. Może jak bardziej ograniczę potencjalne alergeny to i skóra będzie 'lepsza' :)

      Usuń
  12. Mnie nie przekonuje :D
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Producenci zazwyczaj koloryzują z działaniem kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy raz widze, ale opakowanie ma cudwone więc brałabym produkt w ciemno! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może konsystencja by Ci spasowała, bo efekty na pewno :)

      Usuń
  15. Opakowanie jest piękne. JA ostatnio niestety mam braki w testowaniu produktow - ostatnio ciagle wybieram ten sam

    Zapraszam na moj nowy blog www.agatea.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W te upały ja też nie mam siły ani ochoty nic testować :)

      Usuń
  16. kusi mnie ten żel już od jakiegoś czasu i w końcu się chyba skuszę! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Opakowanie co prawda ma przepiękne, ale niestety dla mnie płyny od Bielendy to straszne średniaki :/ Testowałam ich sporo i żaden nie przypasował mi w stu procentach - a szkoda, bo firmę lubię.
    Pozdrawiam,
    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też! Muszę wreszcie przestać kupować żele, bo ewidentnie mi nie pasują ;)

      Usuń
  18. Mam chęć go wypróbować, nawet, jeśli ten skład nie jest taki idealny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :). Staram się na wszystkie odpowiadać i odwiedzać blogi komentujących ;)
Zgodnie z rozporządzeniem RODO zostawiając komentarz zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych.

Copyright © 2016 GlamGirl , Blogger