Podsumowanie miesiąca - ulubieńcy, denko, kultura - styczeń 2019

Przyznam Wam szczerze, że znudziła mi się formuła co miesięcznych denek i ulubieńców. W denkach czytałyście wciąż o tych samych produktach. O tych które pojawiały się regularnie, albo o tych które recenzowałam w trakcie miesiąca. Trochę lipa ;). Co do ulubieńców, na początku narzuciłam sobie, żeby pokazywać dziesięć produktów, programów, książek itd., które zachwyciły mnie danego miesiąca. Życie zweryfikowało moje plany i okazało się, że czasami było to za mało, a czasami za dużo. Brakowało mi miejsca na polecenia fajnych książek, czy filmów, a nie chciałam tworzyć z tego nowej serii,a przynajmniej dotąd, aż nie znajdę więcej czasu na pochłanianie większej ilości książek i filmów. Wszystko to wpłynęło na powstanie nowej formuły, wypierającej denko i top 10 - podsumowanie miesiąca. W luźny sposób postaram się pokazać Wam kosmetyczne odkrycia,  zużycia, będę też polecać książki, filmy, piosenki, może pojawią się też haul'e... Mam nadzieję, że ten pomysł przypadnie Wam do gustu tak jak mi :). A teraz po tym długim wstępie, podsumujmy już styczeń.

Denko - styczeń 2019 

W tym miesiącu moje denko jest bardzo skromne. Trochę zaniedbałam pielęgnacje, ale kilka rzeczy udało się zużyć. Recenzje wszystkich kosmetyków znajdziecie na blogu ;). 

Ulubieńcy - styczeń 2019

Największym odkryciem stycznia są dla mnie perfumy Versace versense. Mocne, kobiece i trwałe - uwielbiam! Jestem w trakcie testowania paletki freedom, do której dołączony był pędzel. Bronzery wciąż testuję, ale pędzel już wiem że bardzo mi się podoba. Świetnie sprawdza się do mocniejszego konturowania, nie trzeba odcinać linii przy pomocy pudru. Ten skośno ścięty, drugi od lewej pochodzi z lidla. Bajecznie aplikuje się nim róż, ponieważ nie nabiera zbyt dużo produktu. Pozostałe dwa pędzle są z najtańszego, chińskiego zestawu z ezebry. Może nie są genialne jakościowo, za długo nie pociągną, ale można dzięki nim poznać jakie kształty się lubi. Nigdy nie pomyślałabym, że spodoba mi się pędzel o ołówkowym kształcie, jak ten pierwszy od lewej. Czasami, gdy nie chce mi się myć gąbeczki (ja myję ją rano, przed użyciem), jadę właśnie z tym pędzlem. Trochę mi się odbarwiło włosie od podkładu, ale kształt się nie zmienił. Ostatni kształt to kuleczka - wielofunkcyjna kuleczka. Świetnie się sprawdza z pudrowaniem okolicy pod oczami, ale i bronzera. Daje taki miękki efekt, idealny na co dzień. 

Przegląd kulturalny

Ocean's 8 
Debbie Ocean wraz z ekipą organizuje skok stulecia na biżuterię podczas dorocznej gali w nowojorskim muzeum sztuki.
Film opowiada o 8 kobietach planujących kradzież biżuterii na gali met. Wiedziałam, że spodoba mi się ten film, ale nie wiedziałam, że spodoba mi się aż tak bardzo. Interesuję się modą, dlatego znam Met i ich sławne wystawy.  Marzy mi się wizyta w tym muzeum. Nic dziwnego, że musiałam obejrzeć ten film ;). Na 8 głównych bohaterek znałam 4 - Sandrę Bullock, Cate Blanchett, Rihannę i Anne Hathaway. Kiedyś bardzo lubiłam filmy z Bullock, ciekawiła mnie RiRi jako aktorka, ale najbardziej zaskoczyła mnie Hathaway. Do tej pory widziałam ją w filmach, gdzie grała miłą dziewczynę z sąsiedztwa, a w tym dziele, wreszcie wyszła z tego schematu i pokazała pazur. W filmie można zobaczyć wielu celebrytów (obsada aktorska zawiera 273 osoby) takich jak Kardashianki, Anna Wintour, Adriana Lima, James Corden i tak można wymieniać i wymieniać. Fabuła jest bardzo ciekawa, znajdziemy też zaskakujący element, także nie zanudzicie się. Must see dla miłośniczek mody!

Cinder i Ella
Niespełna rok temu osiemnastoletnia Ella uległa tragicznemu wypadkowi, w którym zginęła jej mama, a ona sama odniosła bardzo poważne obrażenia. Powrót do zdrowia jest trudny, dlatego dziewczyna trafia pod opiekę dawno niewidzianego ojca i jego nowej rodziny… na drugim końcu kraju! [za którą szczerze nie przepada!] Teraz Ella musi musi przekonać innych, że potrafi żyć samodzielnie…. i po dłuższej przerwie ponownie nawiązuje kontakt z kimś, kto jako jedyny jest gotów jej pomóc… I bardzo wiele dla niej znaczy… Anonimowy przyjaciel poznany na blogu. Cinder.
Ciężko mi było przebrnąć przez początek. Szkoda było mi Elli, tego co ją spotkało. Mocno przeżywałam razem z nią każdą ciężką chwilę - żałobę po śmierci mamy, ciężką rehabilitację i kompleksy ze względu na zmieniony wygląd po wypadku. Cieszyłam się, że miała przy sobie kogoś takiego jak Cinder. Ich rozmowy były przezabawne :).  Nie chcę wchodzić całkiem w fabułę, bo uważam, że każda kobieta powinna ją przeczytać. Zarówno córka jak i mama. Kelly Oram porusza różne ważne tematy - chorobę, żałobę, trudne relacje z ojcem, strach przed miłością, kompleksy. Przeczytajcie proszę i to obie części, bo na prawdę warto!

The arrangement 
Aktorka telewizyjna otrzymuje propozycję wartego dziesięć milinów dolarów kontraktu małżeńskiego ze znanym hollywoodzkim gwiazdorem.
Lubię seriale i filmy umiejscowione w Hollywood, opowiadające o sławie, itd. Dlatego zdecydowałam się na rozpoczęcie nowego dla mnie serialu - the arrangement. Po przeczytaniu opisu czułam się bardzo zaciekawiona jaka będzie decyzja aktorki, w jaki sposób gwiazdor jej to zaproponuje. Dowiedziałam się obu rzeczy w ciągu jednego, no może dwóch odcinków. Przebrnęłam przez 3 odcinki i dalej nie dam rady.  Aktorzy są dla mnie sztywni, a sam serial mało ciekawy. Nie polecam.

I to już koniec podsumowania minionego miesiąca. Mam nadzieję, że spodoba Wam się nowa formuła. Piszcie co u Was się działo w tym miesiącu, też macie taki spadek energii? Jestem bardzo ciekawa co oglądaliście i czytaliście w tamtym miesiącu? Co polecacie?

24 komentarze:

  1. Ja książkę na pewno w wolnej chwili przeczytam :) Oj zdecydowanie mam spadek energii a właśnie ferie mi się skończyły i trzeba wrócić do rzeczywistości i pracy i studiów :P U mnie za niedługo pojawi się post co oglądałam i czytałam bo trochę tego było :D A z denka znam maskę do włosów z Lbiotica :) Podoba mi się taka nowa formuła postu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ferie u mnie to już prehistoria. Miałam jako pierwsza tura :D. Uwielbiam Twoje kulturalne posty. Czekam! Cieszę się że podoba mi się formuła :)

      Usuń
  2. Ocean's 8 mam na liście do zobaczenia :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż szczerze mówiąc sama wolałabym 'starą' formę wpisów, bo właśnie ulubieńcy, denko i posty kulturalne to mój ulubiony rodzaj wpisów! No i jeszcze denko :) Więc trochę szkoda, nie mniej jednak z przyjemnością będę czytać tą serię 3 w 1 :D Denko jednak fajniej czytałoby mi się, jakbyś co nieco pisała o produktach - tak krótko chociażby dla zaznaczenia które kupisz ponownie, a które nie :) Wtedy sobie można zapamiętać produkty godne uwagi. Co do ulubieńców kulturalnych to film i serial raaaaczej nie moja tematyka. Książka w sumie brzmi spoko, ale sama ostatnio przerzuciłam się na kryminały.
    Jeśli chodzi o spadek energii to łapię się na tym, że jakoś w tym roku mnie dotyczy to jakby mniej mam wrażenie. W zeszłych latach bywało dużo gorzej :D A co czytałam i oglądałam dowiesz się z mojego bloga, bo pojawił się na nim przegląd kulturalny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jeszcze zobaczę jak to wszystko będzie wyglądać. Na pewno nie wrócę z 3 postami. Będę je rozdzielać na dwa jak któraś z części wyjdzie dłuższa - będzie duże denko, czy ulubieńcy. Widziałam że już dodałaś post, także będę czytać :)

      Usuń
    2. W sumie sama myślałam o podziale na ulubieńców + przegląd kulturalny, bo wiele osób tak robi :) Trochę rozumiem, że słabo jest pisać 3 posty z podsumowaniem miesiąca w danym miesiącu, bo sama robię 2 + 1 czasami. Denko na zmianę z nowościami, a ulubieńcy okresowi. Zrób jak uważasz :)

      Usuń
    3. Nie podobało mi się że 3 z 9 postów w miesiącu były stałe i miałam mało miejsca na recenzje. Teraz mniej testuję, ale mam nadzieję że to się zmieni w tym miesiącu ;)

      Usuń
    4. Rozumiem :)
      Dodałam Cię przed chwilą na lubimyczytać do znajomych, znaczy się mam nadzieje, że Ciebie :D hahah

      Usuń
  4. A mnie skusił zapach Versense 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah :). Jestem ciekawa czy by trafił w Twoje gusta ;)

      Usuń
  5. Tych perfum jeszcze nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie odpowiada taka formuła, lubię takie posty w pigułce. Sama nie robię denka, bo uważam je za bezsensowne - niemalże nigdy nie robię pierwszych wrażeń, piszę o produktach albo po zdenkowaniu ich, albo już na ich końcówce.

    O kurczę, zaciekawiłaś mnie tym pędzlem z Lidla, wiedziałam, że w Biedrze są pędzle, ale o tym, że i Lidl swoje trzy grosze dorzucił w tej kwestii, to nie wiedziałam... Cóż, ja korzystam z pędzli z Ali, więc też chińskie taniości, a jeden zestaw służy mi już rok, drugi trzy lata! Więc musiałaś kiepsko trafić na tej zebrze, bo ja oba sety kupiłam tanio (poniżej 30 zł za zestaw z pędzlami do oczu i do twarzy), a są wytrzymałe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile osób tyle opinii. Ja tak samo recenzowałam po zdenkowaniu i to było głupie że najpierw w denku pojawiały się kosmetyki i nie mogłam ich opisać, bo miała być recenzja. Jestem w szoku że jest aż tak fajny ten pędzel. Włosie syntetyczne, ale w przypadku różu mi to nie przeszkadza. No ni trafiłam dobrze z tym zestawem. Moja siostra ma i są lepiej poklejone ;)

      Usuń
  7. Taka forma jest okej :) Ja w tamtym miejscu nie miałam na nic siły ani ochoty choroba mnie dopadła i męczyła długo. Ten miesiąc jest zdecydowanie lepszy. Jeśli chodzi o filmy to nic w sumie fajnego nie widziałam za to dzisiaj będę zamawiać książki i strasznie się cieszę bo dawno nic nie czytałam :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo dużo chorowałam. To było straszne :(. Jestem ciekawa co zamówiłaś :D. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Przebudzenie Olivii i Wbrew grawitacji koleżanka mi poleciła strasznie lubię w książce wątek miłosny :)

      Usuń
    3. Przebudzenie Olivi kojarzę, ale nie wiem czy czytałam. Wbrew grawitacji totalnie nie znam ;)

      Usuń
  8. Cinder i Ellę muszę w końcu przeczytać xD
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasem właśnie też tak mam, że niby mam się zająć pielęgnacją ale...ją zaniedbuję. U mnie styczeń był bardzo pracowity, nawet nie wiem kiedy minął!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi w ogóle czas leci, jak przez palce ;). Pozdrawiam :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :). Staram się na wszystkie odpowiadać i odwiedzać blogi komentujących ;)
Zgodnie z rozporządzeniem RODO zostawiając komentarz zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych.

Copyright © 2016 GlamGirl , Blogger