Jak ważna jest tonizacja? - moje ulubione toniki

Tonizacja

Mój pierwszy, po czasie przyznam, że dość nieudolny, wpis dotyczył toników i pH skóry. Przeczytałam ten wpis jeszcze raz i wiem, że za dużo ważnych rzeczy w nim pominęłam. Czas nadrobić zaległości ;)!

Po dwuetapowym oczyszczaniu czas na tonik - moją ulubioną część pielęgnacji. Używamy go by przywrócić skórze równowagę kwasowo - zasadową, którą naruszył zasadowy kosmetyk myjący, ale też by nawilżyć i wzmocnić barierę ochronną. Kosmetyk ten świetnie przygotowuje skórę do przyjęcia kolejnych produktów. Warto zwrócić uwagę, co mają zawarte w składzie na pierwszym miejscu. Radzę unikać tych z alkoholem - przesuszają skórę (nie sprawdzą się również osobom z tłustą skórą, bo co prawda odtłuszcza, ale hamuje jej samodzielną regenerację).


Obecnie najpopularniejszą formą aplikacji toniku jest spray, bądź taki do wylewania. Ten drugi radzę aplikować palcami o ile ma gęstą konsystencję, a nie wacikiem, bo ten zabiera wszystko co najlepsze. Do moich ulubionych toników należą Sylveco hibiskusowy tonik bądź Evree różany, hamamelisowy, czy pure neroli. Wszystkie są tanie, a równocześnie bardzo skuteczne.

Moi ulubieńcy i tonik innsifree, który jest jeszcze w fazie testów ;)
A u Was jak z tonizacją? Czego używacie? Miał ktoś tonik Pixi? Warto zainwestować?

36 komentarzy:

  1. Ja używam hydrolatu różanego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam chyba tylko jeden hydrolat, nawet nie wiem jaki dokładnie. Muszę do nich wrócić :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Właśnie jak skończę mój obecny to sobie dokupię nową butelkę sylveco. Stęskniłam się za nim :)

      Usuń
  3. Też zastanawiam się nad Pixi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam fajne zestawy z pixi może po świętach będą trochę taniej :)

      Usuń
  4. U mnie to chyba potrójna wersja :D Jakoś mam takie przyzwyczajenie, że najpierw przecieram twarz wacikiem z tonikiem, bo przy okazji sprawdzam, czy jeszcze po umyciu twarzy jakimś cudem podkład mi nie został gdzieś - najczęściej do tego używam czegoś taniego i średnio sprawdzającego się w normalnym trybie (obecnie Ecolab). Dopiero potem oklepuję solidnie twarz tonikiem właściwym (ach moje Innisfree <3) i dokładam bardzo wodnistą esencję, którą od biedy można nazwać tonerem na bogato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dzień też fajnie spryskać twarz tonikiem dla odświeżenia skóry :)

      Usuń
  5. Ten hibiskusowy chodzi za mną już od jakiegoś czasu :D Najczęściej sięgam po hydrolaty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś często zapomniałam o tym kroku, ale teraz w sumie nie mam z tym problemu :) Znam tonik sylveco, ale mnie nie zachwycił - dużo fajniejszy dla mnie był vianek. Z evree miałam różany i miło go wspominam inne wersję chętnie wypróbuję, no może oprócz pure neroli. Peeling z tej ostatniej serii nie za miło wspominam.. Sama lubię jeszcze ziaję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno temu miałam ziaję ale jak dla mnie kiepski był atomizer. Dawał za mało produktu :)

      Usuń
  7. Nie używam toników regularnie, ale mam w planach to zmienić. Co raz więcej artykułów pojawia się na ten temat i skłania mnie to do refleksji. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jego efektów nie widać szybko, ale mi się zmniejszyła ilość niedoskonałości po dłuższym stosowaniu ;)

      Usuń
  8. Tonik pomijam i...chyba jednak muszę zmienić swoją pielęgnację na jego korzyść...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na prawdę warto go włączyć do pielęgnacji. Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Ja nie stosuję toniku - kiedyś stosowałam, ale nie widziałam różnicy, więc zaprzestałam :) Moja skóra też nie potrzebuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki to zawsze indywidualna sprawa. Ciężko zauważyć znaczne poprawy po stosowaniu toniku, ale tak jak pisałam wyżej mi zredukowała się liczba niedoskonałości dzięki nim ;)

      Usuń
  10. Używam i praktycznie tylko różanego Evree:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja za Pure Neroli nie przepadam, kiedy przypadkiem dostał mi się do oczu, to bardzo piekły :( Za to różany mile wspominam, ten z Sylveco również :) toniku Pixi nie miałam, więc się nie wypowiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze przy tonikach uważam na oczy, praktycznie wszystkie mi je podrażniają ;)

      Usuń
  12. Kiedyś rzadko używałam toników, ale jakiś czas temu do nich powróciłam i to był dobry wybór. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. dużo mówiło się , że płyn micelarny zastępuje tonik. Bzdura. Uwielbiam go stosować, super odświeża skórę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niee, w ogóle bym ich nie porównywała. Mają totalnie inne zadania. Ja też uwielbiam to odświeżenie :)

      Usuń
  14. Zaciekawił mnie ten tonik z Evree

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja używam toniku z Ziaji ogórkowego ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :). Staram się na wszystkie odpowiadać i odwiedzać blogi komentujących ;)
Zgodnie z rozporządzeniem RODO zostawiając komentarz zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych.

Copyright © 2016 GlamGirl , Blogger