Projekt pan - aktualizacja po 2 miesiącach

Co prawda post o projekcie był całkiem niedawno, ponieważ miałam sporo postów do nadrobienia, ale ja uczestniczę w nim od końca lipca. Wytypowałam produkty, o których już dawno myślałam, że chciałabym je zużyć, a jakiś czas później zrobiłam solidne porządki w toaletce i znalazłam kilka starych produktów, kilka zużytych i kilka których pozostało na zaledwie dwa użycia. Zacznijmy od tego czego się pozbywam.


Rewolucja objęła też kosmetyczkę mojej mamy. Rzadko tam zaglądam, więc znalazłam aż 3 zużyte produkty. Pierwszy to rozwietlacz Mac - soft & gentle. Ulubieniec mojej mamy, ja miałam go okazję używać kilka razy i byłam zachwycona jak piękną daje taflę. Kolejne dwa produkty to pomadka Maybelline (nie przepadam za tymi z serii color sensational, bo słabo się utrzymują, ale moja mama lubi nawilżające) oraz kredka do oczu Oriflame. Ja rzadko korzystam z kredek, nawet jej nie testowałam.

Czas na moje porządki i zużycia. Udało mi się skończyć mój letni podkład - Healthy Mix 53, puder Kobo, jakoś mało było o nim na blogu. Jest okej, daje satynowe wykończenie. Miałam lepsze i miałam gorsze ;). Tusz Wibo okazał się całkiem fajny, ładnie zagęszczał rzęsy. Eyeliner w słoiczku Rimmel zastygł na kamień, więc to czas się z nim pożegnać. Jest stary, więc nie próbowałam go ratować kroplami do oczu.


Porządki nie ominęły też paznokciowej części moich kosmetycznych zbiorów. Top no wipe Semilac'a jest bardzo fajny, mój ulubiony, a testowałam już wiele. Lakier Reni - Nails był tani i beznadziejny. Kilka razy wylał się, przez niestaranne opakowanie. Konsystencja jest dziwna, kiepsko się utrzymuje. Teraz się zassał i nawet się nie da go otworzyć. Z kolei lakier Carla gel like 4d bardzo fajnie mi się sprawdził. Wyrzucam go ze starości ;).

Myślę, że jesteście ciekawi jak idzie mój detoks od kupowania kosmetyków. Od lipca czyli przez dwa miesiące kupiłam tylko jedną pomadkę, oraz przybyło do mnie kilka darmowych produktów.

Marka L'biotica zorganizowała na Instagramie akcję, gdzie rozdała produkty dla 1000 osób, które opublikowały zdjęcie z hashtagiem #czekamnabiovax i wypełniły ankietę z danymi do wysyłki. Myślę, że to świetna inicjatywa ze strony marki. Zamiast oglądać milion paczek pr na instagramach naszych beauty guru, same mogłyśmy otworzyć pięknie zapakowaną i pachnącą paczuszkę. Można było wybrać peeling do skóry głowy, bądź maskę, ja wybrałam o drugie. Dodatkowo chcę pochwalić markę, za odpisywanie na WSZYSTKIE komentarze na ich fanpage'u i komentowanie zdjęć w których jest oznaczona. Niby nic, ale podkreśla to jak L'biotica szanuje swoich klientów. Oby więcej takich firm kosmetycznych.

W sierpniu uśmiechnęło się do mnie szczęście i udało mi się wygrać konkurs u Asian Beauty World.  W paczce otrzymałam zestaw miniatur marki Innisfree + maseczkę. Z przyjemnością przetestuję w pełni Koreańską pielęgnację.

Jedynym poczynionym przeze mnie zakupem była pomadka Maybelline matte ink w odcieniu Lover. Kupiłam ją jeszcze w sierpniu, specjalnie z myślą o weselu, chciałam sprawdzić ją w najcięższych bojach ;). Myślę, że pojawi się o niej osobna recenzja, a w jakiej formie to jeszcze zobaczymy ;).


Czy projekt ma dla mnie sens? Tak! Puder jest już na wykończeniu, codziennie robię makijaż oka, więc i paletki ubywa, przekonałam się do stosowania różu, a i o kredce do brwi nie zapominam. Aktualizację jak wyglądają obecnie produkty znajdziecie na moim instagramie. Staram się tam więcej udzielać :).

Ciekawią Was posty z aktualizacją tego projektu? Jakie zakupy poczyniłyście w ostatnich miesiącach? Co myślicie o akcji L'biotica, wzięłyście udział?

10 komentarzy:

  1. No ładnie Ci idzie :) Nad podkładem Healthy Mix 53 mocno się zastanawiam, może nawet się skuszę podczas promocji w R. Podobnie tusz mnie ciekawi - mam kilka typów co prawda, ale może wybiorę i właśnie ten.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :). 53 jest ciemny, teraz jeszcze mam pół butelki kolejnego i muszę go mieszać, bo jednak najciemniejszy etap koloru skóry już za mną ;). Na blogu jest porównanie tego koloru z innymi jakie miałam w tamtym momencie :)

      Usuń
  2. Ciekawy projekt. Pierwszy raz o nim słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi udało się wykończyć róż do policzków z Rimmela po chyba 3 latach, jesli nie kłamię :D Wydajny bardzo :D
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się ta akcja, kibicuję Ci odkąd o niej napisałaś :)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam na recenzje tej pomadki, jestem jej bardzo ciekawa :) Bardzo fajny projekt przydał by mi się taki :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :). Staram się na wszystkie odpowiadać i odwiedzać blogi komentujących ;)
Zgodnie z rozporządzeniem RODO zostawiając komentarz zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych.

Copyright © 2016 GlamGirl , Blogger