TOP 3 dobrze oczyszczających szamponów



Jakiś czas temu pofarbowałam końce, dlatego moja pielęgnacja włosów opiera się na produktach utrzymujących zimne tony. Włosy myję 3 razy w tygodniu - 2 razy niebieskim szamponem, a raz w tygodniu mocno oczyszczającym. Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować trzy, moje ulubione oczyszczające szampony.


Pierwszy z nich to head and shoulders (12-18 zł w zależności od pojemności). Obecnie mam wersję dla mężczyzn (niestety się pomyliłam :D), jakoś nie widzę różnicy z szamponami dla kobiet. Przetestowałam już wiele wersji i byłam z nich zadowolona. Mają bardzo gęstą konsystencję, zawsze intensywnie pachną, ale nie są to sztuczne aromaty. Bardzo mocno czuć ich oczyszczające właściwości, zwłaszcza w przypadku wersji miętowej. Dodatkowo pomagają walczyć z łupieżem. Bardzo mi pomogły, gdy przesadziłam z częstotliwością używania suchych szamponów i na moich włosach pojawił się łupież. Pragnę podkreślić, że tego szamponu używam co kilka myć, na zmianę z innymi szamponami. U mnie się nie sprawdził przy częstym stosowaniu, bo jest za mocny. Na pewno nie pomaga w utrzymaniu farby na włosach.  Poniżej zamieszczam Wam skład produktu.

Tym szamponem zamęczam Was non stop. Jest w każdym denku i myślę, że to przekonujący fakt, że jest dobry. A jest to Loreal Elseve Arginine Resist x3 (13 zł). Ma konsystencję dużo rzadszą niż h&s. Jeśli chodzi o zapach to jest dość intensywny, ale świeży. Dobrze się pieni. Przeznaczony jest do włosów osłabionych, ma za zadanie wzmocnić włosy i odżywić. Używam go od jakiś sześciu miesięcy, kiedyś, przed malowaniem bardzo często, teraz trochę rzadziej, bo moje włosy trochę się do niego przyzwyczaiły. Muszę przyznać, że moje włosy są mocniejsze, mam dużo baby hair. Dodatkowo sprawia, że włosy są sypkie, łatwiej je czesać, choć ja od kilku miesięcy czeszę tylko suche włosy. Dopiero szukając jego ceny zobaczyłam ile produktów wchodzi w skład tej serii, muszę się im bliżej przyjrzeć.



Ostatni szampon znam stosunkowo najkrócej, bo jakieś dwa/trzy miesiące, ale mam już wyrobioną na jego temat opinię. Jest to Loreal elseve magiczna moc glinki szampon pielęgnacyjny (12 zł za 400 ml, nie mogę znaleźć ceny za 500 ml - pojemność jaką ja mam). Zapach ma mocny, trochę mentolowy, nie wiem jak go opisać. Konsystencję ma bardzo gęstą. Z tych dwóch czynników przypomina mi trochę head and shoulders. Przeznaczony jest do włosów z tendencją do przetłuszczania się. Na ogół unikam tego typu produktów, bo przesuszają włosy, to ich sposób na przetłuszczanie, ale ufam serii elseve i chciałam się przekonać co to za gagatek. Dobrze oczyszcza włosy, nada się do mycia włosów po olejowaniu, czy po odżywkach stosowanych przed myciem głowy. Wcale nie przesusza włosów, ale radzi sobie z przetłuszczaniem. Włosy są świeże przez kilka dni, stosując go regularnie spokojnie mogłabym myć co trzy a nie dwa dni. Jak zawsze nie zawiodłam się na produktach do włosów Loreala.



Interesuje Was włosowa tematyka? Bo kiepsko znam się na tych wszystkich metodach mycia włosów itd. ale mogłabym się w to zagłębić i coś Wam poopowiadać o tym :). Piszcie czy znacie któryś z tych produktów i czy używałyście coś z serii elseve? Ja jestem jej wielką fanką, jak widać po poście ;). 

26 komentarzy:

  1. Ja uwielbiam włosowe tematy, mam hopla na tym punkcie i chętnie bym o tym poczytała :) znam wszystkie trzy szampony, ale używam za każdym razem innego i staram się nie wracać do tych już wypróbowanych :D
    Pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz a ja średnio ogarniam moje włosy i jak już mam coś sprawdzonego to się tego trzymam :D. Pozdrawiam, buziaki :*

      Usuń
    2. Ja też, moje włosy to moja osobista tragedia :D ale staram się poprawić ich kondycję :)

      Usuń
    3. U mnie jest gorzej z układaniem, już sama nie wiem co mam robić :D

      Usuń
  2. Znam jedynie ostatni szampon do włosów z magiczną glinką :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja kiedyś uwielbiałam Elseve ten taki różowy z drobinkami, ale od dawna go już nie używałam :) Dla mnie świetny jest z Yves Rocher :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Żadnego z nich nie miałam :) Ja używam obecnie 4 szamponów w płynie i kostki Lush na zmianę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie bym wypróbowała kostki Lush'a, szkoda że ich nie ma w PL :(

      Usuń
  5. Moje dwie siostry są fryzjerkami kuzynka też 😁 dużo słyszałam o włosach i może nie jestem mocna w tym temacie to lubię poznawać nowe informacje na temat włosów 🙂 szampony znam sporadycznie używam 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jestem w tym dobra, muszę zrobić porządny research :D

      Usuń
  6. ja używam zwykłej shaumy, też dla mężczyzn, bo podkradam mężowi :D i w sumie lepiej mi się sprawdza niż l'oreale

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Shauma jest bardzo popularna, a jeszcze jej nie miałam ;)

      Usuń
  7. J amimo wszytsko, staram się nie używać takisz szmapnów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy przetłuszczających się nie da ich nie używać ;)

      Usuń
  8. Hahaha, ja kiedyś kupiłam męskie maszynki do golenia, ale są w sumie lepsze, niż damskie :D Ja używam raczej łagodnych szamponów, bardzo chętnie sięgam po naturalne, bo moje włosy je lubią :) Ale ja też nie farbuję włosów, więc też wymagają innej pielęgnacji. Co do head'n'shoulders właśnie już spotkałam się z opiniami (nie tylko wobec męskiej wersji ;), że wypłukuje szampon. Słyszałam, że dziewczyny się nim ratują, jak im coś dziwnego na głowie wyjdzie. W sumie też metoda! Sama ostatnio zdecydowałam się na micelarny szampon z Nivei w ramach eksperymenty, zobaczymy :) Tych z L'Oreala nigdy nie używałam, więc cięzko mi dodać coś od siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Męskie maszynki u mnie to standard, uwielbiam je. Łagodne szampony też używam, zależy co mi trafi do koszyka. Rzeczywiście niezły patent, tylko że ja jestem z mojego koloru zadowolona i nie chcę żeby się spłukał. O tym micelarnym myślę odkąd wyszedł i ciągle zapominam kupić ;)

      Usuń
  9. Z tych akurat żadnego nie używałam, aktualnie używam pomarańczowy szampon Garniera ten z olejkiem z orzechów makadamia i jestem zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garniera też nigdy nie miałam. Jeszcze wiele testów przede mną :D

      Usuń
  10. Ja bardzo lubię czytać o produktach do włosów. Testowałam kilka szamponów od Elseve i byłam zadowolona :)
    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  11. Dawno już nie używałam pokazywanych przez Ciebie szamponów - h&s zamiast mi pomóc, wzmógł pojawienie się łupieżu... także od niego z daleka;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli zmagasz się z mocnym łupieżem może lepiej zastosować coś aptecznego, np. nizoral?

      Usuń
  12. Bardzo lubię szampony Elseve do mocnego oczyszczenia włosów :) Dołączam do grona obserwatorów i zapraszam w odwiedziny do mnie ;))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :). Staram się na wszystkie odpowiadać i odwiedzać blogi komentujących ;)
Zgodnie z rozporządzeniem RODO zostawiając komentarz zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych.

Copyright © 2016 GlamGirl , Blogger